O mnie

KROK 1 - Edukacja

Chiny są ze mną od 2003 roku, kiedy to rozpoczęłam studia magisterskie na kierunku Studia Bliskiego i Dalekiego Wschodu na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Nauka języka chińskiego pochłonęła mnie na tyle, że już w dwa miesiące po obronie pracy magisterskiej wchodziłam na pokład samolotu do Nanjing, miasta w prowincji Zhejiang w Chinach. Leciałam na roczne stypendium językowe, przekonana jeszcze wtedy, że za 12 miesięcy wyląduję ponownie w tym samym porcie lotniczym, z głową pełną wrażeń i nowych doświadczeń, ale spełniona i stęskniona za Polską. Nic bardziej mylnego. Roczna przygoda z Chinami przeciągnęła się na kilka kolejnych lat i trwa do dziś.

Stypendium w Nanjing University było więc moim początkiem i do dziś jestem wdzięczna p. Adinie Zemanek za namówienie mnie do postawienia tego pierwszego kroku. Stypendium zakończyłam po roku, w międzyczasie udało mi się zdać chiński egzamin państwowy HSK.

KROK 2 - Doświadczenie

W czerwcu 2007 roku postanowiłam, że chcę pozostać w Nanjing dłużej i podjęłam pracę w chińskim oddziale polskiej firmy odzieżowej Reporter S.A. na stanowisku koordynatora ds. produkcji. Kolejne 3 lata poznawałam chiński krajobraz (głównie industrialny) z okna samochodu, przemierzając kilometry między fabrykami, dokonując inspekcji jakościowej towaru, podpisując umowy i zamówienia na kolejne kolekcje. Dzięki pracy w Reporter S.A. zyskałam umiejętność współpracy z Chińczykami oraz znacznie pogłębiłam znajomość języka chińskiego. Dodatkowym atutem tej pracy były wyjazdy do dostawców i producentów zlokalizowanych w Indiach i Bangladeszu. 

 

W 2010 roku opuściłam branżę tekstylną na 2 lata, żeby popracować jako tzw. wolny strzelec. W tym czasie miałam możliwość współpracy z firmą Ciche International Trade & Investment Co. Ltd. Do moich obowiązków należało: obsługa delegacji polskich podczas pobytu w Chinach, organizacja i prowadzenie spotkań, obsługa stoisk firmowych na targach branżowych, poszukiwanie dostawców z Chin, organizacja i monitoring procesu produkcji, jak również organizacja i prowadzenie spotkań dla Chińczyków w Polsce. Praca dla branży okołogórniczej otworzyła mi oczy na zupełnie nowe rejony Chin, nie tylko pod względem geograficznym, ale i biznesowym. Żmudne procesy negocjacyjne prowadzone tym razem z pozycji sprzedającego pokazały mi w które drzwi pukać i jak skutecznie rozmawiać. 

 

W 2012 roku wszystko zmieniło się za sprawą jednego telefonu. Znajomy dostawca i jednocześnie właściciel firmy rozszerzającej swoją działalność na sprzedaż detaliczną zaproponował mi pracę. Tym sposobem wylądowałam w Pekinie, pracując jako Project Development Manager w firmie Wimex Industrial and Commercial Co., Ltd. Zakres obowiązków był dosyć szeroki: pozyskiwanie i wprowadzanie luksusowych marek odzieży dziecięcej, redystrybucja kolekcji marek high-endowych w sieci, otwarcie sklepu typu outlet w centrum outletowym Yansha w Pekinie, zatowarowanie klientów spoza Chin, np. polskiej sieci outletów Vabbi.

 

Praca w Wimexie była niesamowitym sprawdzianem charakteru, własnych możliwości i umiejętności. Zarząd firmy pozwolił na dużą samodzielność, tym samym odpowiedzialność za podejmowane decyzje. Kiedy poczułam, że sprawdzian został zdany przyszedł czas na zmianę. Samolot powrotny do Polski czekał na mnie ostatniego marca 2014 roku. To był odpowiedni moment na podróż. Jakkolwiek nie jest to powrót definitywny..

KROK 3 - Well well... ORIENT!

Chiny są moim drugim domem. Możliwość niespełna 10-letniego obcowania z Chińczykami pozwoliła na pogłębienie znajomości języka mandaryńskiego, zrozumienie istoty różnic kulturowych oraz specyfiki chińskiej gospodarki. Przekrój przez podejmowane dotychczas prace sprawił, że dziś czuję się pewnie w roli pośrednika każdej ze stron transakcji. Mogę zaaranżować sprzedaż produktu, poszukać wiarygodnego dystrybutora, kupić towar i ułatwić import do kraju przez uproszczoną procedurę celną, słowem - nie boję się wyzwań. 

Praca w egzotycznym środowisku przez prawie 10 lat nie była łatwa, a wszystkie wizyty w Polsce – za krótkie. Odkąd jednak jestem z powrotem w Polsce, tęsknota za Chinami dopada co kilka tygodni. Well Oriented to dla mnie sposób na pogodzenie dwóch światów, które od półtora roku nie chcą już istnieć osobno. A dla Państwa możliwość wkroczenia na zupełnie nowe rejony i poczynienia swoich pierwszych kroków w Chinach. Zatem zapraszam!